Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ja. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 19 października 2014

37. Rodzinnie



Tak jak zawsze, w niedzielę, śniadanko musi być rodzinne, zjedzone w czwórkę, przy stole. Wtedy to jest najwięcej rozmów, śmiania się. Brakowało mi tego w chorobie, przez którą bardzo się z rodziną oddaliłam. Wracając do tamtych chwil, żałuję tego naruszonego kontaktu. Teraz wszystko odbudowujemy. Będzie dobrze.


kanapki z maminym twarogiem i pomidorem



Wczoraj bardzo, bardzo udana domówka u W. :D dawno się tak nie uśmiałam. Tego było mi trzeba, bo chyba od początku roku szkolnego nie było takich spotkań, w stałym gronie. No co tu dużo mówić.. było super :D Dzisiaj zamiast się wyspać, nastawiłam budzik na 6:30, żeby pouczyć się biologii. Jejku, tyle nauki to ja dawno nie miałam. No ale kto powiedział, że w liceum będzie łatwo? Damy radę, luzik :> Moje nastawienie do życia coraz bardziej mi się podoba. I oby się tego trzymać, a będzie dobrze :)
Do Kościoła na 11:30 na spotkanie do bierzmowania. Jak wyrobię się z nauką, to może znowu spotkam się z J.? Jestem na TAK! :D


Macie jeszcze zdjęcie z Balu. Bo tak jakoś wczoraj oglądałam je 100 razy :>



Miłej niedzieli! :)



czwartek, 16 października 2014

34. Dyniowo-bananowa manna



Coś innego, a może starego? Nie wiem. W każdym bądź razie było przepysznie.. jak to z manną i dynią bywa haha :D 


kasza manna dyniowo-bananowa (manna zmieszana z musem dyniowo-bananowym) podana z jogurtem, bananem, gruszką, dżemem dyniowo-bananowym


Tak. Ostatnio króluje manna. Lubię mannę. Przypomina mi dzieciństwo. Zauważyłam też zależność, że mannę jem wtedy kiedy mam ciężki dzień, czy źle się czuję. Dzisiaj nie potwierdza się druga reguła, no może prócz tego, że umieram z niewyspania. Pierwsza może troszkę, bo przecież mamy kartkówkę z informatyki i oczywiście nic nie umiem. Cała klasa tego nie rozumie. Ja nie wiem jakie będą oceny i szczerze mówiąc wcale nie mam ochoty wiedzieć.. Mam nadzieję, że chociaż z chemii nie spyta. Oby. Niby powtarzałam, ale żeby umieć to tak średnio. Powrót o 15. O 20 przełożone korki z wtorku. A za to jutro idziemy do szkoły na psychoedukację, a potem wycieczka po Piotrkowie haha :D No, ale przynajmniej nie będziemy mieć lekcji, więc plusy są ];->
Jutro pokaże Wam moje nowe dzieło, oby się Wam spodobało :)


Z moją przyjaciółką. Bal Gimnazjalny <3



Miłego dnia! :)





czwartek, 9 października 2014

28. Nieprzespana noc



Dzisiaj nie mam ochoty zupełnie na nic. Proste, zwykłe, miseczkowe śniadanie po tym, co stało się w nocy...


jogurt naturalny i owocowy z bananem, gruszką i winogronem



Stało się to, czego tak bardzo się bałam. Nie mogę sobie poradzić. Tak bardzo mi na niej zależy, kocham ją jak siostrę.. Wiem, że chociaż tam jej pomogą. Łzy same napływają do oczu, nieprzespana noc, zadręczanie się całą tą sytuacją.. P.! Wróć! Kocham Cię...






wtorek, 7 października 2014

26. Z lenistwa



Szczerze powiedziawszy to nie mam dzisiaj na nic ochoty, dlatego padło na cynamonowy twarożek. Klasyk rzec można. Ale podany z jogurtem pitnym o smaku liczi i czarnego bzu to po prostu niebo! I aż się humor poprawia! :)

cynamonowy twarożek z jogurtem owocowym, jogurtem greckim, gruszką i bananem


Do szkoły na 9. Tylko szkoda, że dzisiaj kończę tak późno i jeszcze do tego korki z angielskiego. No, ale przeżyjemy. Dziś już wtorek, więc coraz bliżej do długiego weekendu, bo wczoraj dyrektor oznajmił nam, że w poniedziałek również nie idziemy do szkoły, a nie tylko we wtorek jak to było planowane od początku. Marzenia się spełniają, hahaha :D
A dzisiaj mój najlepszy przyjaciel ma 16 urodziny. Dlatego pragnę mu złożyć tutaj najserdeczniejsze życzenia, żeby zawsze już był taki jak jest teraz i nigdy się nie zmieniał! <3


A tutaj mały kolażyk zdjęć :D Wiem, że mnie za to kochasz! Hahaha <3
Masz też nutkę pod te wszystkie lata:







poniedziałek, 6 października 2014

25. Poniedziałek


Dzisiaj poniedziałek.. Powrót do rzeczywistości. Na dzień dobry sprawdzian z historii. Boję się. Ciężka noc za mną, ale manna na śniadanie wynagradza wszystko.


kasza manna z jogurtem owocowym, gruszką, nektarynką, bananem, czekośliwką


Wiecie jak to jest powoli tracić kogoś bliskiego? Nie z waszej winy, a może po części też, bo nie możecie nic zrobić. Druga osoba nie chce Twojej pomocy. Wtedy zadręczasz się coraz bardziej, że siedzisz w domu bezczynnie, a Ona to robi. Tak bardzo chcesz pomóc, ale nie możesz. Nie wiesz, co za chwilę się stanie, do czego będzie zdolna się posunąć. Martwisz się. Nie śpisz całą noc. Płaczesz i co najgorsze to cierpisz razem z Tą osobą. Przed oczami masz tylko te czarne scenariusze. Nie chcesz, żeby to najgorsze się stało, choć wiesz, że jest to bardzo prawdopodobne. Dzwonisz co chwilę i pytasz czy wszystko gra, czy nic Jej nie jest. Próbujesz przekonać, że takie postępowanie nie ma sensu. Bezskutecznie..
Tyle w temacie. Czuję się bezradna i bezsilna. Ona jest dla mnie jak siostra, a ja nie mogę Jej powstrzymać. Kocham Cię. 










środa, 1 października 2014

20. Toż już dwadzieścia!



Dzisiaj na 20. śniadanie - przełamanie. Zamiast kanapek czy owsianki mamy kaszę mannę. Kojarzy mi się ona z dzieciństwem, z wakacjami u babci, z mlekiem prosto od krowy i sokiem jeżynowym. Tak, to była babcina specjalność, którą dzisiaj postanowiłam powtórzyć. Co prawda, mleko ze sklepu i bez soku, ale ta była również bardzo smakowita!


kasza manna z jogurtem, bananem, kiwi, winogronami



Dziękuję Wam (tutaj kieruję do wszystkich osób z blogosfery, a szczególnie do tych, którzy od początku mnie wspierają) kochani, za wszystko. Za to, że jesteście, komentujecie, wspieracie, dodajecie swoje śniadania i nie tylko, za to, że mogę czerpać z Was inspirację. Dziękuję <3
Na szczęście (nie zapeszając) grypa żołądkowa mi przeszła. Wczoraj czułam się tak fatalnie, że pani wychowawczyni musiała wezwać mamę, ta musiała zwolnić się z pracy i zawiozła mnie do domu. Było mi głupio, że tyle zamieszania wokół mnie, ale mama powiedziała, że dla mojego dobra zrobi wszystko. 
Dzisiaj z klasą idziemy do kina na "miasto 44". Jestem bardzo ciekawa tego filmu, słyszałam, że jest super. Mam nadzieję, że i na mnie sprawi takie wrażenie. Idziemy o 10, czyli mamy rano fizykę i wf. Może dzisiaj wrócę wcześniej do domu? Bardzo bym się ucieszyła :)



A tutaj najlepsza klasa jaką kiedykolwiek miałam! Zdjęcie z otrzęsin. Gdzie ja jestem? :D 



Miłego i ciepłego dnia! :)



wtorek, 30 września 2014

19. Ała.. mój brzuszek



Dzisiaj praktycznie bez śniadania, bo mój brzuch strasznie cierpi i się buntuje. Nie wiem czym to jest spowodowane, ale myślę, że jakaś grypa żołądkowa mnie dopadła. W nocy było mi tak strasznie niedobrze, że myślałam, że zwrócę wszystko co wczoraj zjadłam. Na szczęście dotrwałam do rana.

kanapki z serkiem naturalnym, odrobina serka wiejskiego


Przepraszam za moje wczorajsze smęcenie. Było ono trochę bezsensu, ale czułam, że musiałam to z siebie wywalić. Myślę, że już wczoraj rano się tak źle czułam, że gadałam wszystko co ślina mi na język przyniesie. Jeszcze raz przepraszam..
A dzisiaj jest pewne święto, które ja celebrowałam już w sobotę. Życzę wszystkim chłopcom spełnienia najskrytszych marzeń, kochanych dziewczyn (hihi :)) i wszystkiego co tylko sobie wymarzycie! :)



Wszystkiego najlepszego <3 + pod te nasze 8 miesięcy! Kocham najmocniej! <3



poniedziałek, 29 września 2014

18. Jabłko i więcej jabłka



Dzisiaj czuję się strasznie ciężko.. w nocy miałam myśli, które towarzyszyły mi w całej chorobie. Nie chcę już do tego wracać.. za dużo przeszłam, zrobiłam zbyt duży krok na przód, żeby się teraz cofnąć, zawrócić. 


owsianka gotowana z jabłkiem i cynamonem, podana z musem jabłkowym, jabłkiem i cynamonem



Dzisiaj stwierdziłam, że skoro już jesień, no to czas zabrać się za jabłka. Pomimo mojego złego humoru, owsianka smakowała pysznie. A smaki jabłko-cynamon przynoszą mi na myśl święta. W sumie to już bardzo niedługo. Dziś do szkoły na 8, ale kończymy o 12:25, więc w sumie jakoś zleci, tym bardziej, że dzisiaj mamy zdjęcia klasowe. Pewnie znowu wyjdę jak paszczur, bo jestem bardzo niefotogeniczna. Za oknem Ziemia powoli budzi się do życia.. za to ja nie mam ochoty na nic.. Wszystko się psuje..



Widok z mojego okna.. Magicznie, prawda? 




"czasem chciałabym zostawić to wszystko i ta głupia nadzieja, że mam coś jeszcze do załatwienia"





piątek, 22 sierpnia 2014

1. Wprowadzenie

Hej! 


Postanowiłam coś zmienić w swoim życiu. Po długich przemyśleniach doszłam do wniosku, że zacznę od zmiany nawyków żywieniowych. Zaczynam się zdrowo odżywiać, ćwiczyć, przede wszystkim STAĆ SIĘ LEPSZĄ WERSJĄ SIEBIE! Stąd też jest ten blog, poświęcony głównie zdrowemu trybowi życia, nowego życia. Będę się tutaj z Wami dzielić swoim życiem, pisać o tym, co zjadłam, co ćwiczyłam, jak mi mijają dni. Chcę, aby ten stan determinacji został ze mną nie tylko przez kilka dni, ale żeby trwał jak najdłużej się da!
Od września zaczynam naukę w liceum, więc też zaczynam wszystko od początku. Mam nadzieję, że będziecie mnie wspierać i dzięki temu będę mogła kontynuować pisanie tutaj. 

Miłego, zdrowego dnia!


Kasia ;)