Pokazywanie postów oznaczonych etykietą winogrona. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą winogrona. Pokaż wszystkie posty

środa, 29 października 2014

47. I znowu budzik nie zadzwonił..


Ja nie wiem jak to się dzieje, że on ostatnio nie dzwoni? Nie rozumiem.. Post na szybko, bo jestem jeszcze w tzw. "lesie"..


kanapki z serem żółtym i ketchupem, winogrona


Śniadanie niedbałe, ale dobre. Na dobry początek pięknego dnia :) Dzisiaj wycieczka po cmentarzach. Luzik. Trochę zimno, trochę bardzo. Za oknem szron jest taki, że myślałam, ze spadł śnieg :O 
Chciałabym Wam też podziękować za wszystko i jednocześnie przeprosić za swoją nieobecność na Waszych blogach. To z powodu braku czasu.. Ostatnio doszły mi kolejne sprawy do załatwienia, które nie dają mi spać po nocach.. 
Wczorajszy sprawdzian poszedł świetnie! Ale to dzięki Wam! Co ja bym bez Was zrobiła? :*


To widok z mojego okna w kuchni.. Śnieg, jak nic :D



Miłego dnia :)





czwartek, 23 października 2014

41. Jajo na dzień dobry



Prosto na poprawę humory jajko najlepsze! Już dawno nie jadłam jajek :o, więc dzisiaj to był ten jajeczny dzień. Sprężam się, aby pouczyć się jeszcze chemii, bo na pierwszej godzinie sprawdzian..


kanapki z musztardą, jajkiem, winogrono, pomidor, papryka, ketchup


Czy się nauczyłam? Chyba nie. Uczyłam się 8 godzin.. jednak te wszystkie reakcje mylą mi się bardzo. Może jakoś z Waszą pomocą dam radę? Proszę o kciuki! :)
A i chciałam Wam bardzo serdecznie podziękować za wczorajsze miłe słowa. Czytając Wasze komentarze, za każdym razem pojawia mi się uśmiech na twarzy! Dziękuję Wam za akceptację, wsparcie, a przede wszystkim za to, że każda z Was jest dla mnie motywatorem i inspiracją aby działać dalej, a nie poddawać się. Gdyby nie Wy to pewnie nie poprawiłoby mi się moje życie. Byłoby tak jak dawniej, szaro, ponuro i smutno. Strasznie Wam dziękuję! Jesteście WSZYSTKIE CUDOWNE! <3
Dzisiaj po południu widzę się z J. Jak ja uwielbiam ja o godzinie 6 budzi mnie SMS: "Dzień dobry Złotko, kocham Cię! :*" Idealnie <3






Życzę Wam wszystkim udanego dnia! :)




sobota, 18 października 2014

36. Co by dobrze zacząć weekend



Weekend. Spanie do południa. Nicnierobienie. Leniwe bieganie po domu w piżamie. Oglądanie filmów.. Ech zdecydowanie marzy mi się taki weekend. A tymczasem mam tyle nauki, że nie wiem w co ręce wsadzić. Dlatego, aby wiedza wchodziła szybko, potrzeba porządnego śniadania. U mnie dzisiaj ryż na jogurcie :)


ryż na jogurcie podany z bananem, jogurtem pitnym, winogronami, dżemem dyniowo-bananowym. 


Biologia sprawdzian, chemia sprawdzian, WOS powtórzenie, historia pyta, matematyka kartkówka, geografia mapa polityczna świata ze stolicami <//3
W tle widać efekt wczorajszego grzybobrania mojego taty. Jak widać, całkiem się udało. Mój dzień też bardzo udany. Wycieczka super. Zadziwia mnie to, jak nasza klasa jest bardzo zgrana i każdy się dobrze ze sobą dogaduje. Cieszę się, bo nigdy nie miałam takiej klasy. To dla mnie nowość, a cieszy bardzo. Wieczorem z J. <3 Stęskniłam się. Jeszcze do niedawna widywaliśmy się codziennie, co drugi dzień. Teraz jak widzimy się raz na tydzień lub dwa to jest cud. W każdym bądź razie, wieczór najlepszy w całym tygodniu! 
Dzisiaj domówka u kolegi. Muszę nauczyć się chociaż części rzeczy, żeby mieć w miarę luźną niedzielę. Trzymajcie kciuki, aby mi się udało. :)


Macie też mojego wczorajszego, zmutowanego pomidora hahaha :D



Miłego dnia :)




poniedziałek, 13 października 2014

31. Ryż



A raczej płatki ryżowe na mleku podane z jogurtem. Czyżby moja nowa miłość? ];-> Pewnie tak. Delikatne, puszyste płatki ryżu idealne na rozgrzanie, a tym bardziej na poniedziałek, kiedy to jest największy problem ze zwleczeniem się z łóżka..


płatki ryżowe na mleku podane z jogurtem, bananem, winogronami, dżemem dyniowo-bananowym


I ten ból, że każdy jeszcze sobie śpi a Ty musisz iść do szkoły :c No cóż.. Na szczęście mamy luźne lekcje, tylko kartkówka z francuskiego (proszę, trzymajcie za mnie kciuki!), potem akademia. Możliwe, że wrócę wcześniej, a przynajmniej mam taką nadzieję. Po południu różaniec ulicami naszej miejscowości. Lubie te procesje, drogi krzyżowe, różaniec, bo wtedy jest tak magicznie. I jest czas, żeby pomyśleć. Zauważyłam, że ostatnio bardzo dużo myślę, szczególnie o rzeczach, o których tak bardzo chciałam zapomnieć. One wracają. Nie wiem czy stety, czy niestety. Wracają, a ja nie umiem nad tym zapanować. 
Ja biegnę już na pociąg, ale tak jak chcieliście dodaję zdjęcie jednego ze słoiczków, od wczoraj mojego najlepszego dżemu dyniowo-bananowego :) (na zdjęciu dżem z dodatkiem rodzynek).


Mniami! <3



Miłego dnia! :)




sobota, 11 października 2014

29. Dyniowo



Wczoraj nie dodałam posta, ponieważ moje śniadanie nie było za ciekawe, a po za tym musiałam być wcześniej w szkole. Natomiast dzisiaj chyba najlepsze śniadanie odkąd pamiętam. 


kasza manna na jogurcie, podana z winogronami, bananem, jogurtem wiśniowym i dżemem z dyniowo-bananowym.


Dawno nie jadłam tak delikatnej manny! I jeszcze najlepszy dżem jaki kiedykolwiek jadłam! No po prostu niebo! Wczoraj miałam ciężki dzień. W szkole całkiem do przeżycia. Po powrocie ostatnia wizyta u psychologa, dużo łez, zarówno szczęścia jak i nieszczęścia. Coś się kończy, coś się zaczyna. Nie można przecież stać w miejscu, bo nie na tym rzecz polega. Trzeba korzystać z życia, bo niektórzy takiej szansy nie mają. Ja przez ostatnią sytuację nie mogę się tak po prostu poddać. Teraz chcę pokazać, że można. Wiem, że za miesiąc, dwa czy za pół roku Ona wróci. Wierzę w to. Będzie dobrze, Kasia będzie dobrze...
Powrót do domu z przygodami, ale jak strażak to strażak. Gaszenie samochodu w centrum miasta, polecam się, hahaha :D Wieczorem spotkanie z J. <3 A dzisiaj z mamą jedziemy na fitness! Wieczorem do Miśka na urodziny :) Oby to był dobry dzień, bo poddawać się nie można! 


Proszę, o to jedna z wielu moich dyń! Uwieeeeeeeeeelbiaaaam! <3



Miłego dnia! :)




czwartek, 9 października 2014

28. Nieprzespana noc



Dzisiaj nie mam ochoty zupełnie na nic. Proste, zwykłe, miseczkowe śniadanie po tym, co stało się w nocy...


jogurt naturalny i owocowy z bananem, gruszką i winogronem



Stało się to, czego tak bardzo się bałam. Nie mogę sobie poradzić. Tak bardzo mi na niej zależy, kocham ją jak siostrę.. Wiem, że chociaż tam jej pomogą. Łzy same napływają do oczu, nieprzespana noc, zadręczanie się całą tą sytuacją.. P.! Wróć! Kocham Cię...






czwartek, 2 października 2014

21. Z braku laku



Wstaję rano, z myślą o ciepłej owsiance. Schodzę na dół. Nie mogę się doczekać Królowej śniadań w mojej miseczce. Otwieram z uśmiechem szafkę, patrzę, a tam płatki owsiane, a raczej ich brak. Torebka stała pusta, a ja, której uśmiech zszedł momentalnie z twarzy, nie mam pojęcia co zjeść na śniadanie. Otwieram lodówkę, patrzę, a tam dwie kostki sera białego. Myślę, cóż, chyba to jest własnie dzień na twarożek. Koniecznie na słodko!

cynamonowy twarożek z bananem, kiwi, winogronem, kleksem serka waniliowego i śmietankowego



I nie myliłam się, bo teraz wiem, że właśnie tego było mi trzeba. Słodko-kwaśny smak sera rozgniecionego z cynamonem to zdecydowanie moje smaki. Do tego owocki = mniam! :D
Dzisiaj kartkówka z polskiego, oby poszła dobrze. Możliwe, że zaliczę też optyka, bo trzeba zrobić nowe okulary. O dziwo wzrok mi się polepszył, choć byłam pewna, że widzę gorzej niż wcześniej. Ale to sam plus. Wczoraj w kinie.. hm.. powiem, ze spodziewałam się czegoś więcej. Ale film godny uwagi, bo każdy przecież ma własne zdanie, także polecam. 
Stwierdzam, że z każdym dniem na dworze jest coraz chłodniej. Z jednej strony się cieszę, bo coraz bliżej do świąt, a z drugiej nie za bardzo, gdyż jestem strasznym zmarzluchem i nawet w domu siedzę w trzech bluzach, dwóch parach skarpetek, ale i tak mam ciarki z zimna. Październik już mamy, liste postanowień też mamy, czyli co? Trzeba zacząć ją realizować!


Macie takiego letniego pajączka na dobry dzień! :>




Miłego dnia! :)



środa, 1 października 2014

20. Toż już dwadzieścia!



Dzisiaj na 20. śniadanie - przełamanie. Zamiast kanapek czy owsianki mamy kaszę mannę. Kojarzy mi się ona z dzieciństwem, z wakacjami u babci, z mlekiem prosto od krowy i sokiem jeżynowym. Tak, to była babcina specjalność, którą dzisiaj postanowiłam powtórzyć. Co prawda, mleko ze sklepu i bez soku, ale ta była również bardzo smakowita!


kasza manna z jogurtem, bananem, kiwi, winogronami



Dziękuję Wam (tutaj kieruję do wszystkich osób z blogosfery, a szczególnie do tych, którzy od początku mnie wspierają) kochani, za wszystko. Za to, że jesteście, komentujecie, wspieracie, dodajecie swoje śniadania i nie tylko, za to, że mogę czerpać z Was inspirację. Dziękuję <3
Na szczęście (nie zapeszając) grypa żołądkowa mi przeszła. Wczoraj czułam się tak fatalnie, że pani wychowawczyni musiała wezwać mamę, ta musiała zwolnić się z pracy i zawiozła mnie do domu. Było mi głupio, że tyle zamieszania wokół mnie, ale mama powiedziała, że dla mojego dobra zrobi wszystko. 
Dzisiaj z klasą idziemy do kina na "miasto 44". Jestem bardzo ciekawa tego filmu, słyszałam, że jest super. Mam nadzieję, że i na mnie sprawi takie wrażenie. Idziemy o 10, czyli mamy rano fizykę i wf. Może dzisiaj wrócę wcześniej do domu? Bardzo bym się ucieszyła :)



A tutaj najlepsza klasa jaką kiedykolwiek miałam! Zdjęcie z otrzęsin. Gdzie ja jestem? :D 



Miłego i ciepłego dnia! :)



sobota, 6 września 2014

8. Wracam.



Postanowiłam powrócić do świata bloga, chociaż zdaję sobie sprawę, że nikt go nie czyta, to stwierdziłam, że będę go pisała chociażby tylko dla siebie. 
A przez ten czas miałam parę chwil do namysłu i doszłam do wniosku, że jeżeli chcę być kiedyś dietetykiem to sama muszę dawać przykład innym przez to jak się odżywiam. A więc nadszedł czas na pierwszą owsiankę w moim życiu :)


Owsianka z jogurtem naturalnym, bananem i winogronami 



I stwierdzam, że owsianka to chyba moje ulubione śniadanie! Mniam, jaka ona jest pyyyyyszna! Cieszę się, że udało mi się przekroczyć kolejną granicę, której się obawiałam. Jestem z siebie dumna. 
A wracając do teraźniejszości to zaczęła się szkoła. Dla mnie nowy etap w życiu, ponieważ jestem w pierwszej klasie liceum ogólnokształcącego. I podsumowując pierwszy tydzień szkoły jestem bardzo zadowolona ze swojego wyboru. Mam (chyba pierwszy raz w życiu) świetna wychowawczynię i ekstra klasę, z którą cały czas jest śmiesznie i wszyscy razem się bardzo dobrze dogadują. Co prawda jest to najlepsze liceum w mieście i jedno z najlepszych w kraju, toteż obawiam się prawdziwej nauki. Ale mimo wszystko mam nadzieję, ze dam radę! Dzisiaj prawdopodobnie jadę z chłopakiem na dyskotekę także liczę na to, że się wybawię. Trzymajcie się!



Mam super klasę!