Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jogurt naturalny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jogurt naturalny. Pokaż wszystkie posty

piątek, 24 października 2014

42. Czy to już dzisiaj..



.. się wyśpię? Bardzo możliwe. Kocham piątki! Zdecydowanie jak dla mnie najlepszy dzień tygodnia. Wtedy zazwyczaj jestem już tak zmęczona, że nie mam siły dosłownie na nic.. też tak macie?


jogurt naturalny, serek waniliowy, jogurt owocowy, banan, grejpfrut, kaki



Jakoś tak prosto. Jakoś tak lekko. Coby dobrze zacząć piątek i weekend spędzony na odpoczynku (oby!). Wczorajszy sprawdzian z chemii nie poszedł mi chyba za dobrze. Obawiam się wyników.. Ale co ma być to będzie. Wczoraj też lekki kryzys. Kilka łez mi upłynęło. Ale myślę, że takie wypłakanie się dobrze wpływa na człowieka. Potem miałam już lepszy humor i jeszcze ta 5 z biologii ze sprawdzianu! mistrzyk :D Jak co piątek zawsze spotykam się z J. Dzisiaj on jedzie na biwak, dlatego spotkaliśmy się wczoraj :). Dzisiaj natomiast spotykam się ze swoją przyjaciółką. Nie rozmawialiśmy tak prawdziwie chyba z pół roku.. Brakowało mi tego strasznie. Stęskniłam się bardzo. Babski wieczór będzie idealny na nadrobienie zaległości. 


Moja siostra wyszła tutaj jak jakaś rusałka :D <3




Miłego piątku! :)




sobota, 18 października 2014

36. Co by dobrze zacząć weekend



Weekend. Spanie do południa. Nicnierobienie. Leniwe bieganie po domu w piżamie. Oglądanie filmów.. Ech zdecydowanie marzy mi się taki weekend. A tymczasem mam tyle nauki, że nie wiem w co ręce wsadzić. Dlatego, aby wiedza wchodziła szybko, potrzeba porządnego śniadania. U mnie dzisiaj ryż na jogurcie :)


ryż na jogurcie podany z bananem, jogurtem pitnym, winogronami, dżemem dyniowo-bananowym. 


Biologia sprawdzian, chemia sprawdzian, WOS powtórzenie, historia pyta, matematyka kartkówka, geografia mapa polityczna świata ze stolicami <//3
W tle widać efekt wczorajszego grzybobrania mojego taty. Jak widać, całkiem się udało. Mój dzień też bardzo udany. Wycieczka super. Zadziwia mnie to, jak nasza klasa jest bardzo zgrana i każdy się dobrze ze sobą dogaduje. Cieszę się, bo nigdy nie miałam takiej klasy. To dla mnie nowość, a cieszy bardzo. Wieczorem z J. <3 Stęskniłam się. Jeszcze do niedawna widywaliśmy się codziennie, co drugi dzień. Teraz jak widzimy się raz na tydzień lub dwa to jest cud. W każdym bądź razie, wieczór najlepszy w całym tygodniu! 
Dzisiaj domówka u kolegi. Muszę nauczyć się chociaż części rzeczy, żeby mieć w miarę luźną niedzielę. Trzymajcie kciuki, aby mi się udało. :)


Macie też mojego wczorajszego, zmutowanego pomidora hahaha :D



Miłego dnia :)




czwartek, 16 października 2014

34. Dyniowo-bananowa manna



Coś innego, a może starego? Nie wiem. W każdym bądź razie było przepysznie.. jak to z manną i dynią bywa haha :D 


kasza manna dyniowo-bananowa (manna zmieszana z musem dyniowo-bananowym) podana z jogurtem, bananem, gruszką, dżemem dyniowo-bananowym


Tak. Ostatnio króluje manna. Lubię mannę. Przypomina mi dzieciństwo. Zauważyłam też zależność, że mannę jem wtedy kiedy mam ciężki dzień, czy źle się czuję. Dzisiaj nie potwierdza się druga reguła, no może prócz tego, że umieram z niewyspania. Pierwsza może troszkę, bo przecież mamy kartkówkę z informatyki i oczywiście nic nie umiem. Cała klasa tego nie rozumie. Ja nie wiem jakie będą oceny i szczerze mówiąc wcale nie mam ochoty wiedzieć.. Mam nadzieję, że chociaż z chemii nie spyta. Oby. Niby powtarzałam, ale żeby umieć to tak średnio. Powrót o 15. O 20 przełożone korki z wtorku. A za to jutro idziemy do szkoły na psychoedukację, a potem wycieczka po Piotrkowie haha :D No, ale przynajmniej nie będziemy mieć lekcji, więc plusy są ];->
Jutro pokaże Wam moje nowe dzieło, oby się Wam spodobało :)


Z moją przyjaciółką. Bal Gimnazjalny <3



Miłego dnia! :)





poniedziałek, 13 października 2014

31. Ryż



A raczej płatki ryżowe na mleku podane z jogurtem. Czyżby moja nowa miłość? ];-> Pewnie tak. Delikatne, puszyste płatki ryżu idealne na rozgrzanie, a tym bardziej na poniedziałek, kiedy to jest największy problem ze zwleczeniem się z łóżka..


płatki ryżowe na mleku podane z jogurtem, bananem, winogronami, dżemem dyniowo-bananowym


I ten ból, że każdy jeszcze sobie śpi a Ty musisz iść do szkoły :c No cóż.. Na szczęście mamy luźne lekcje, tylko kartkówka z francuskiego (proszę, trzymajcie za mnie kciuki!), potem akademia. Możliwe, że wrócę wcześniej, a przynajmniej mam taką nadzieję. Po południu różaniec ulicami naszej miejscowości. Lubie te procesje, drogi krzyżowe, różaniec, bo wtedy jest tak magicznie. I jest czas, żeby pomyśleć. Zauważyłam, że ostatnio bardzo dużo myślę, szczególnie o rzeczach, o których tak bardzo chciałam zapomnieć. One wracają. Nie wiem czy stety, czy niestety. Wracają, a ja nie umiem nad tym zapanować. 
Ja biegnę już na pociąg, ale tak jak chcieliście dodaję zdjęcie jednego ze słoiczków, od wczoraj mojego najlepszego dżemu dyniowo-bananowego :) (na zdjęciu dżem z dodatkiem rodzynek).


Mniami! <3



Miłego dnia! :)




sobota, 11 października 2014

29. Dyniowo



Wczoraj nie dodałam posta, ponieważ moje śniadanie nie było za ciekawe, a po za tym musiałam być wcześniej w szkole. Natomiast dzisiaj chyba najlepsze śniadanie odkąd pamiętam. 


kasza manna na jogurcie, podana z winogronami, bananem, jogurtem wiśniowym i dżemem z dyniowo-bananowym.


Dawno nie jadłam tak delikatnej manny! I jeszcze najlepszy dżem jaki kiedykolwiek jadłam! No po prostu niebo! Wczoraj miałam ciężki dzień. W szkole całkiem do przeżycia. Po powrocie ostatnia wizyta u psychologa, dużo łez, zarówno szczęścia jak i nieszczęścia. Coś się kończy, coś się zaczyna. Nie można przecież stać w miejscu, bo nie na tym rzecz polega. Trzeba korzystać z życia, bo niektórzy takiej szansy nie mają. Ja przez ostatnią sytuację nie mogę się tak po prostu poddać. Teraz chcę pokazać, że można. Wiem, że za miesiąc, dwa czy za pół roku Ona wróci. Wierzę w to. Będzie dobrze, Kasia będzie dobrze...
Powrót do domu z przygodami, ale jak strażak to strażak. Gaszenie samochodu w centrum miasta, polecam się, hahaha :D Wieczorem spotkanie z J. <3 A dzisiaj z mamą jedziemy na fitness! Wieczorem do Miśka na urodziny :) Oby to był dobry dzień, bo poddawać się nie można! 


Proszę, o to jedna z wielu moich dyń! Uwieeeeeeeeeelbiaaaam! <3



Miłego dnia! :)




czwartek, 9 października 2014

28. Nieprzespana noc



Dzisiaj nie mam ochoty zupełnie na nic. Proste, zwykłe, miseczkowe śniadanie po tym, co stało się w nocy...


jogurt naturalny i owocowy z bananem, gruszką i winogronem



Stało się to, czego tak bardzo się bałam. Nie mogę sobie poradzić. Tak bardzo mi na niej zależy, kocham ją jak siostrę.. Wiem, że chociaż tam jej pomogą. Łzy same napływają do oczu, nieprzespana noc, zadręczanie się całą tą sytuacją.. P.! Wróć! Kocham Cię...






sobota, 4 października 2014

23. Dawno nie było



Dawno nie jadłam tak po prostu jogurtu naturalnego z dodatkami. I żałuję, bo ja jestem wielką fanką jogurtu! Mogłabym go jeść cały czas, kremowy, lekko kwaskowaty, bielutki. Dlatego dzisiaj postanowiłam to zmienić.


jogurt naturalny, łyżeczka jogurtu greckiego, łyżka Activi do picia, kiwi, nektarynka, jabłko, czekośliwka, mus jabłkowy


Egzotycznie! Dzisiaj sobota, więc mamy dużo czasu dla siebie. Ja dzisiejszy dzień chcę spędzić na nauce, żeby mieć wolną niedzielę. Mam nadzieję, że wytrwam w tym postanowieniu. Przed południem muszę jechać do miasta do optyka, potem może wyciągnę mamę na zakupy. Czeka mnie też dzisiaj dużo sprzątania. Poradzę sobie :) Wczoraj wieczorem z chłopakiem i rodziną. Uwielbiam takie wieczory kiedy siedzimy, pijemy sobie wszyscy herbatę i dobrze się bawimy przy jakichś żartach mojego taty. Było tak zabawnie, przynajmniej odstresowałam się po całym tygodniu nauki. Tego było mi trzeba. Zapowiada się dzisiaj bardzo ładny dzień. Słońce już razi mnie w oczy, a co będzie potem. To będzie fajny dzień :)


A moja kicia czeka już od rana, aż wejdzie do domu! Wygodnicka :)



Miłej soboty! :)




środa, 1 października 2014

20. Toż już dwadzieścia!



Dzisiaj na 20. śniadanie - przełamanie. Zamiast kanapek czy owsianki mamy kaszę mannę. Kojarzy mi się ona z dzieciństwem, z wakacjami u babci, z mlekiem prosto od krowy i sokiem jeżynowym. Tak, to była babcina specjalność, którą dzisiaj postanowiłam powtórzyć. Co prawda, mleko ze sklepu i bez soku, ale ta była również bardzo smakowita!


kasza manna z jogurtem, bananem, kiwi, winogronami



Dziękuję Wam (tutaj kieruję do wszystkich osób z blogosfery, a szczególnie do tych, którzy od początku mnie wspierają) kochani, za wszystko. Za to, że jesteście, komentujecie, wspieracie, dodajecie swoje śniadania i nie tylko, za to, że mogę czerpać z Was inspirację. Dziękuję <3
Na szczęście (nie zapeszając) grypa żołądkowa mi przeszła. Wczoraj czułam się tak fatalnie, że pani wychowawczyni musiała wezwać mamę, ta musiała zwolnić się z pracy i zawiozła mnie do domu. Było mi głupio, że tyle zamieszania wokół mnie, ale mama powiedziała, że dla mojego dobra zrobi wszystko. 
Dzisiaj z klasą idziemy do kina na "miasto 44". Jestem bardzo ciekawa tego filmu, słyszałam, że jest super. Mam nadzieję, że i na mnie sprawi takie wrażenie. Idziemy o 10, czyli mamy rano fizykę i wf. Może dzisiaj wrócę wcześniej do domu? Bardzo bym się ucieszyła :)



A tutaj najlepsza klasa jaką kiedykolwiek miałam! Zdjęcie z otrzęsin. Gdzie ja jestem? :D 



Miłego i ciepłego dnia! :)



sobota, 27 września 2014

16. Bananowo cynamonowo



Zimno, ciemno, pada deszcz, na dworze słychać tylko brzęk kropel obijający się o parapet. Ja gotuję owsiankę. Jest cudownie. Lepiej być już chyba nie może!

owsianka z bananem (dużą ilością bananów), cynamonem, serkiem almette malina-jagoda, jogurtem naturalnym



Wczoraj byłam u pani psycholog. Została mi ostatnia wizyta. Kończę ze starą, chorą Kasią, która nie miała siły stać, co chwila mdlała z osłabienia, tą która nie znała żadnego smaku. Teraz wiem. Cieszę się, że wylądowałam w tym szpitalu, bo jestem pewna, że sama nie dałabym sobie rady. 
Dzisiaj wieczorem jadę do kina z chłopakiem świętować dzień chłopaka.Wszystko jest idealnie. I przede wszystkim: CIESZĘ SIĘ, ŻE ŻYJĘ! :)



Ten dzień będzie cudowny! :)



środa, 24 września 2014

13. Pierwsza dynia



Dzisiaj naszła mnie nie oparta chęć na owsiankę. Więc i rankiem, kiedy jeszcze ciemno, schodzę na paluszkach na dół do kuchni, tak aby nikogo nie zbudzić, gotuję pyszne, ciepłe i pożywne śniadanko. Owsianko, uwielbiam Cię!


owsianka z połową banana, nektarynką, jogurtem naturalnym



Więc urosła nam pierwsza dynia. Jest dosyć mała, ale ja tam się cieszę, że w ogóle urosła. Tylko z mamą mamy jeden, mały problem.. Nie wiemy co z nią zrobić. Macie jakieś pomysły na obróbkę tegoż smakołyku? :) 
Dzisiaj mamy całkiem luźny dzień (o dziwo, w porównaniu do wczorajszego, "lajtowy"). Przeraża mnie to, że są dni, w których mam tyle nauki, że nie wiem od czego zacząć, albo te dni, kiedy całe popołudnie nie mam co ze sobą zrobić. Wolałabym podzielić te obowiązki pomiędzy wszystkie dni tygodnia, a nie kumulować je na wybrane przez nauczycieli. Taki już chyba los ucznia..
Jestem z siebie dumna. Przełamałam się, w związku z jedzeniem. Nie liczę już tak restrykcyjnie kalorii, staram się smakować życie. Dzisiaj biorę pierwszy raz ze sobą II śniadanie do szkoły. Wszystko dzięki Monice i Hani. Dzięki Wam wychodzę na prostą w tym wszystkim. Uczę się smakować na nowo. Jestem już inną, lepszą osobą, którą chcę pozostać już na zawsze! 



Have a good day! :)




sobota, 6 września 2014

8. Wracam.



Postanowiłam powrócić do świata bloga, chociaż zdaję sobie sprawę, że nikt go nie czyta, to stwierdziłam, że będę go pisała chociażby tylko dla siebie. 
A przez ten czas miałam parę chwil do namysłu i doszłam do wniosku, że jeżeli chcę być kiedyś dietetykiem to sama muszę dawać przykład innym przez to jak się odżywiam. A więc nadszedł czas na pierwszą owsiankę w moim życiu :)


Owsianka z jogurtem naturalnym, bananem i winogronami 



I stwierdzam, że owsianka to chyba moje ulubione śniadanie! Mniam, jaka ona jest pyyyyyszna! Cieszę się, że udało mi się przekroczyć kolejną granicę, której się obawiałam. Jestem z siebie dumna. 
A wracając do teraźniejszości to zaczęła się szkoła. Dla mnie nowy etap w życiu, ponieważ jestem w pierwszej klasie liceum ogólnokształcącego. I podsumowując pierwszy tydzień szkoły jestem bardzo zadowolona ze swojego wyboru. Mam (chyba pierwszy raz w życiu) świetna wychowawczynię i ekstra klasę, z którą cały czas jest śmiesznie i wszyscy razem się bardzo dobrze dogadują. Co prawda jest to najlepsze liceum w mieście i jedno z najlepszych w kraju, toteż obawiam się prawdziwej nauki. Ale mimo wszystko mam nadzieję, ze dam radę! Dzisiaj prawdopodobnie jadę z chłopakiem na dyskotekę także liczę na to, że się wybawię. Trzymajcie się!



Mam super klasę! 



piątek, 29 sierpnia 2014

7. Borówki!


Tak! Mama na szczęście wreszcie zdobyła dla mnie moje ukochane borówki! Dlatego dzisiaj, jak i wczoraj, kiedy to nie dodałam posta, bo nie zrobiłam zdjęć (gapa ze mnie) jest borówkowo! I to bardzo! 


jogurt naturalny, jogurt grecki, serek jogurtowy, cynamon, dżem śliwkowy, borówki (dużo borówek :))



Mniam! Stęskniłam się za smakiem prawdziwych, granatowych owocków! Są jednymi z moich ulubionych! 
Wczoraj ja gapa zapomniałam sfotografować jedzonka, dlatego nie dodałam posta. Wczorajszy dzień spędziłam prawie cały czas w mieście i muszę stwierdzić, że wykończyło mnie to. Nie wiem jak ja dam radę od poniedziałku całe dnie w mieście spędzać. Ale to chyba kwestia przyzwyczajenia. W każdym bądź razie dzisiaj również jadę z przyjaciółką na zakupy z okazji jej wczorajszych imienin. I chyba wreszcie wszystko się zaczyna układać, oby tak dalej!


Mam zgrabne stopy.



środa, 27 sierpnia 2014

6. Co dalej?


Dzisiaj wstałam w dość dziwnym humorze, sama nie mam pojęcia dlaczego. Słońce świeciło, nawet się wyspałam, ale myślę, że to za sprawą wczorajszych integracji, które wyszły dość.. słabo. Natomiast dzisiaj na śniadanie było jogurtowo-owocowo :)


jogurt naturalny, jogurt grecki light, jogurt bałkański, serek almette jabłko-gruszka, serek naturalny, kawałek jabłka, banan, brzoskwinia, dżem truskawkowy domowy, mus domowy jabłkowy z rodzynkami, cynamon




No cóż, co do wczorajszych "integracji" (chyba nawet tak nie mogę tego nazwać) nie będę się wypowiadała. Było dziwnie i na tym kończę ten temat. Dzisiaj prawdopodobnie spotkam się z przyjaciółką, z którą mogę pogadać o wszystkim. Ostatnio widziałyśmy się jakieś 2 tygodnie temu, dlatego mamy trochę zaległości w rozmowach. Jest dzisiaj już 27 sierpnia, za 4 dni do szkoły, a ja nadal nie wiem o której jest rozpoczęcie roku i jak to ma się odbywać. Dziwnie trochę, no ale w końcu nowa szkoła. Liceum. Pamiętam jak szłam do gimnazjum, ba, pamiętam pierwsze dni w zerówce, a nawet czasy przedszkola! A tutaj już szkoła średnia, jak ten czas gna! Kierunek biologiczno-chemiczy, potem studia: dietetyka. Dużo planów, zobaczymy jak to wyjdzie. Mam nadzieję, że wszystkie te moje marzenia dotyczące przyszłości zrealizuję po swojej myśli :)


Mam ładne obojczyki.



wtorek, 26 sierpnia 2014

5. Owocowo!


Uświadomiłam sobie właśnie jak bardzo uwielbiam owoce! O tak. Dzisiaj na śniadanie jabłko, brzoskwinia, banan. Dawno nie jadłam owoców, bardzo dawno. 


jogurt naturalny z jabłkiem, brzoskwinią, bananem, cynamonem, domowym dżemem śliwkowym, truskawkowym oraz z domowym musem jabłkowym z rodzynkami




Dzisiaj pogoda typowo nie na wychodzenie z domu, ba pogoda na czytanie książki w łóżku. Dlatego też zdecydowałam się zjeść śniadanie w łóżku. Był to dobry wybór. Kiedy deszcz namiętnie uderza w parapet ja siedzę w łóżeczku pod kołderką i kocykiem z miseczką na kolanach oraz pyszną zieloną, gorącą herbatką w drugiej rączce. Już powoli dochodzę do wniosku, że wybrałam dobrą drogę. Choć nie ukrywam wczoraj wieczorem miałam kryzys. Czułam się strasznie gruba. Mam już dosyć tej choroby. Nie chcę do tego wracać. Chcę, aby było dobrze, cieszyć się dniem codziennym i myśleć pozytywnie. Za kilka dni zaczyna się rok szkolny, idę do nowej szkoły i chcę wyzerować poprzednie konto i zacząć żyć od nowa, przede wszystkim żyć lepiej. Wczoraj kiedy byłam na skraju załamania odwiedził mnie mój chłopak. Dobrze mieć taką osobę, oprócz oczywiście rodziców, która cały czas Cię wspiera i jest z Tobą w każdej złej, ale również dobrej chwili Twojego życia. Dziękuję Bogu, że mam takie osoby przy sobie, z całego tego mojego małego serduszka!


Zielona herbatka o smaku pomarańczy i mandarynki, ciepły kocyk i kołderka, Rozmowy w toku, deszcz, czyli to co ja lubię najbardziej w taką pogodę!


Mam cudowne, bliskie osoby przy sobie.


poniedziałek, 25 sierpnia 2014

4. Mniami! Wreszcie!


Tak! Odważyłam się zjeść coś innego niż kanapka z serem i pomidorem. Jestem z siebie bardzo dumna i o dziwo nie czuję się tak ciężko jak myślałam, ba czuję się nawet lżej niż gdy nic nie jadłam. 



serek wiejski ze śliwkami, jabłkiem, jogurtem naturalnym, jeżynami, domowym musem jabłkowym z rodzynkami oraz cynamonem 



Było to takie dobre, że postanowiłam zrobić też zdjęcie, jak szybko znikło z miseczki :)


A tak się przygotowywało. Zdjęcie zrobione już co prawda po jedzeniu, ale przygotowywanie wyglądało identycznie :)



Dzisiaj nie mam większych planów, pewnie wyjdzie na to, że będę czytała książkę cały dzień, albo wieczorem wyjdę gdzieś z chłopakiem i znajomymi. Wczoraj zrobili mi niezapowiedzianą wizytę. W sumie cieszę się, że przyszli, bo wyjaśniliśmy sobie parę spraw, Obejrzeliśmy film "13 grzechów". Trochę go nie zrozumiałam, ale wbrew pozorom był fajny, choć dość dziwny. Pogadaliśmy trochę, a potem poszliśmy na spacer. Kiedy wróciłam zrobiłam sobie skalpel pani Ewy Chodakowskiej oraz rowerek i dzisiaj czuję jak wszystkie mięśnie dają o sobie znać. W sumie to się cieszę, bo przynajmniej wiem, że są :)
Jutro jadę do Piotrkowa spotkać się z nową klasą. Troszkę się boję, ale myślę, że będzie fajnie. Zaprzyjaźniłam się już z Zuzią, która okazała się moją bratnia duszą. Niestety, nie będzie jej jutro. Ale myślę, że będę umiała nawiązać kontakt z kimś jeszcze. 


Mam śliczne, długie włosy.