Pokazywanie postów oznaczonych etykietą serek almette. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą serek almette. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 26 października 2014

44. Leniwie wspólnie



Zmiana czasu. Dziwnie, bo wszyscy w rodzinie wstaliśmy o tej samej porze, w przeliczeniu na dzisiejszy czas o 7. A przy niedzieli musimy wszyscy być razem przy stole.



kanapki z serkiem o smaku suszonych pomidorów, serem białym w ziołach



Wczorajszy dzień zleciał na zakupach, sprzątaniu, a wieczorem z J. Byliśmy oboje jakoś strasznie zmęczeni, że od razu zasnęliśmy.. I tak właśnie minęło nasze spotkanie :D 
Dzisiaj za to muszę nadrobić lekcje, naukę, no bo przecież historia, WOS, geografia, matematyka, francuski i polski same się nie nauczą... Grr.. nienawidzę poświęcać weekendu na to co robię bez przerwy od poniedziałku do piątku.. Weekend powinien być na odpoczynek, spotkanie z przyjaciółmi, rodzinne posiadówki itp. A tymczasem jest zupełnie inaczej niż bym chciała. Coś czuję, ze to będzie całkiem ciężki tydzień.. Ech..


Niegrzeczniuch wstrętny <3 



Miłej niedzieli :)





piątek, 3 października 2014

22. Jeszcze tylko dziś.



Mama zrobiła wczoraj duże zakupy, serki, chlebki, warzywka i rano nie zastanawiałam się długo co zjeść na śniadanie. Wybór był prosty: kanapki! :)


kanapki z serkiem almette z pomidorami i serkiem naturalnym, sałatą, pomidorem, ogórkiem, kiełkami brokuła



Prosto, bez zbytnich kombinacji, ale za to pysznie i pożywnie! :)
Dzisiaj w szkole bardzo luźno, właściwie idziemy tylko po to, żeby iść :) Już za kilka godzin, będę mogła spokojnie powiedzieć, że mamy weekend. Co prawda, będzie to bardzo pracowity weekend, bo w poniedziałek na dzień dobry sprawdzian z historii, potem matematyka, chemia, pewnie polski, biologia. Damy radę, bo kto jak nie my? :) Po południu spotykam się z J. po całym tygodniu nie widzenia się. Zapowiada się bardzo ciekawy dzień!



Dziś widok był jeszcze lepszy niż ostatnio! <3 Uwielbiam mój pokój od wschodu! :)



Miłego dnia! :)



sobota, 27 września 2014

16. Bananowo cynamonowo



Zimno, ciemno, pada deszcz, na dworze słychać tylko brzęk kropel obijający się o parapet. Ja gotuję owsiankę. Jest cudownie. Lepiej być już chyba nie może!

owsianka z bananem (dużą ilością bananów), cynamonem, serkiem almette malina-jagoda, jogurtem naturalnym



Wczoraj byłam u pani psycholog. Została mi ostatnia wizyta. Kończę ze starą, chorą Kasią, która nie miała siły stać, co chwila mdlała z osłabienia, tą która nie znała żadnego smaku. Teraz wiem. Cieszę się, że wylądowałam w tym szpitalu, bo jestem pewna, że sama nie dałabym sobie rady. 
Dzisiaj wieczorem jadę do kina z chłopakiem świętować dzień chłopaka.Wszystko jest idealnie. I przede wszystkim: CIESZĘ SIĘ, ŻE ŻYJĘ! :)



Ten dzień będzie cudowny! :)



wtorek, 23 września 2014

12. Pierwszy dzień jesieni


I rozpadające się, piętrowe kanapki. Ostatnio jem same kanapki, bo nie wiem czemu, ale nie miałam ochoty na cokolwiek innego. Ot, zwykła, dziecinna prostota.

kanapki z serkiem almette, sałatą, ogórkiem, pomidorem, kiełkami brokuła



No więc, chyba jednak dopadła mnie chandra jesienna. Ale cóż poradzę? Taki już jest skutek jesieni, że w pewnym momencie, prędzej czy później i ona mnie dopada. Dzisiaj pogoda jest idealna jak na jesień przystało: leje, jest pochmurno i zimno. A ja muszę znowu iść do szkoły. Dzisiaj będzie ciężki dzień przede mną. Mam na 9., ale pierwszą lekcją jest religia, którą osobiście prowadzę. Nie wiem jak ja to zrobię. Przeczytałam tylko raz materiały, zrobiłam jakąś notatkę w zeszycie. Oprócz tego siedziałam do godziny 1. w nocy nad resztą lekcji (WOS, historia, polski, francuski). Nie mam na nic siły. Najchętniej zostałabym w domu, w ciepłym łóżeczku, oglądając TV lub czytając książkę. Brakuje mi czasu, motywacji, sił do działania. Zdecydowanie rozleniwiłam się przez te wakacje, ale chyba czas się wziąć w garść, bo długo w taki stanie nie pociągnę. Zdecydowanie..



Po przyjściu ze szkoły od razu odrobię lekcje i położę się wcześniej spać!



środa, 10 września 2014

9. Pyszna prostota



Dzisiaj było prosto, zwykłe kanapki, które mama robiła mi zawsze przed pójściem do szkoły. Te smaki zdecydowanie przypominają mi dzieciństwo. 


kanapki z chleba wieloziarnistego, z serkiem almette z ziołami i serkiem naturalnym, mixem sałat, ogórkiem, pomidorem.





Dzisiaj do szkoły na 8:55, więc mam jeszcze chwilkę czasu. Dlaczego tak jest, że kiedy mam inne lekcje to nie chce mi się spać, a kiedy kładę się i chcę poczytać lekturę, którą swoją drogą mam na jutro, to usypiam?! Także dzisiejszy wieczór zapowiada się z książką. Powoli przyzwyczajam się do nowej szkoły, nowego otoczenia. Myślałam, że znajdę przyjaciółkę, ale chyba się myliłam. Widocznie samotność będzie mi towarzyszyć jeszcze przez przynajmniej 3 lata. 



środa, 27 sierpnia 2014

6. Co dalej?


Dzisiaj wstałam w dość dziwnym humorze, sama nie mam pojęcia dlaczego. Słońce świeciło, nawet się wyspałam, ale myślę, że to za sprawą wczorajszych integracji, które wyszły dość.. słabo. Natomiast dzisiaj na śniadanie było jogurtowo-owocowo :)


jogurt naturalny, jogurt grecki light, jogurt bałkański, serek almette jabłko-gruszka, serek naturalny, kawałek jabłka, banan, brzoskwinia, dżem truskawkowy domowy, mus domowy jabłkowy z rodzynkami, cynamon




No cóż, co do wczorajszych "integracji" (chyba nawet tak nie mogę tego nazwać) nie będę się wypowiadała. Było dziwnie i na tym kończę ten temat. Dzisiaj prawdopodobnie spotkam się z przyjaciółką, z którą mogę pogadać o wszystkim. Ostatnio widziałyśmy się jakieś 2 tygodnie temu, dlatego mamy trochę zaległości w rozmowach. Jest dzisiaj już 27 sierpnia, za 4 dni do szkoły, a ja nadal nie wiem o której jest rozpoczęcie roku i jak to ma się odbywać. Dziwnie trochę, no ale w końcu nowa szkoła. Liceum. Pamiętam jak szłam do gimnazjum, ba, pamiętam pierwsze dni w zerówce, a nawet czasy przedszkola! A tutaj już szkoła średnia, jak ten czas gna! Kierunek biologiczno-chemiczy, potem studia: dietetyka. Dużo planów, zobaczymy jak to wyjdzie. Mam nadzieję, że wszystkie te moje marzenia dotyczące przyszłości zrealizuję po swojej myśli :)


Mam ładne obojczyki.