Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kanapki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kanapki. Pokaż wszystkie posty

piątek, 31 października 2014

49. Wybaczcie..



..za to, że ostatnio tak zaniedbuję tę stronę.. Cały tydzień nie miałam czasu, tyle nauki :c Dzisiaj też nie wyszukane śniadanie, bo spieszę się na pociąg, a po za tym pustki w lodówce :c


kanapki z serkiem naturalnym, z dżemem śliwkowym i dyniowo-bananowym, mandarynki



Wczoraj wieczorem chwilkę z J. <3 Dzisiaj w szkole Halloween. Ja osobiście nie obchodzę tego święta. No cóż. W szkole nie mam dzisiaj ciężkiego dnia. Tylko kartkówka z pp, która jest prosta. Damy radę. Dziś już piątek. Po szkole obiecuję, że nadrobię zaległości tutaj. Jeszcze raz za nie przepraszam :c. Potem do kosmetyczki, a wieczorem pomagamy mamie w kuchni, co chyba podczas świąt lubię najbardziej :D




Miłego dnia! :)








czwartek, 30 października 2014

48. Twarożkowe kanapki





Z racji świeżego chlebka, pozostałości z ostatniego cynamonowego twarożku dzisiaj takie a nie inne kanapki. Szczerze? Polecam <3


kanapki z cynamonowym twarożkiem, dżemem dyniowo-bananowym, jabłko



Wczorajsza wycieczka bardzo udana, tylko szkoda, że było tak zimno :c Chyba wszyscy przemarzliśmy na kość, stąd ten dzisiejszy katar i ból gardła. Dzisiaj w szkole ciężko.. sprawdzian z polskiego, którego nieco się obawiam, chociaż dużo się na niego uczyłam. Kartkówka z matematyki, tego nie skomentuję. Matematyka i ja to dwie różne skrajności, zdecydowanie. I wiem, że już nigdy się z tą panią nie polubię, grrr.. Wieczorem widzę się z J., bo weekend w rozjazdach na cmentarzach. Lubię święto Wszystkich Świętych. Jest tak magicznie. Szczególnie wieczorem, kiedy to zawsze idę na spacer na cmentarz i oglądam połyskujące, różnobarwne światełka dookoła. Lubię wspominać, wracać pamięcią do chwil, które już były i nigdy nie wrócą. Lubię. Bardzo lubię. :)


Czo ten koteł? :D



Miłego dnia :)






środa, 29 października 2014

47. I znowu budzik nie zadzwonił..


Ja nie wiem jak to się dzieje, że on ostatnio nie dzwoni? Nie rozumiem.. Post na szybko, bo jestem jeszcze w tzw. "lesie"..


kanapki z serem żółtym i ketchupem, winogrona


Śniadanie niedbałe, ale dobre. Na dobry początek pięknego dnia :) Dzisiaj wycieczka po cmentarzach. Luzik. Trochę zimno, trochę bardzo. Za oknem szron jest taki, że myślałam, ze spadł śnieg :O 
Chciałabym Wam też podziękować za wszystko i jednocześnie przeprosić za swoją nieobecność na Waszych blogach. To z powodu braku czasu.. Ostatnio doszły mi kolejne sprawy do załatwienia, które nie dają mi spać po nocach.. 
Wczorajszy sprawdzian poszedł świetnie! Ale to dzięki Wam! Co ja bym bez Was zrobiła? :*


To widok z mojego okna w kuchni.. Śnieg, jak nic :D



Miłego dnia :)





niedziela, 26 października 2014

44. Leniwie wspólnie



Zmiana czasu. Dziwnie, bo wszyscy w rodzinie wstaliśmy o tej samej porze, w przeliczeniu na dzisiejszy czas o 7. A przy niedzieli musimy wszyscy być razem przy stole.



kanapki z serkiem o smaku suszonych pomidorów, serem białym w ziołach



Wczorajszy dzień zleciał na zakupach, sprzątaniu, a wieczorem z J. Byliśmy oboje jakoś strasznie zmęczeni, że od razu zasnęliśmy.. I tak właśnie minęło nasze spotkanie :D 
Dzisiaj za to muszę nadrobić lekcje, naukę, no bo przecież historia, WOS, geografia, matematyka, francuski i polski same się nie nauczą... Grr.. nienawidzę poświęcać weekendu na to co robię bez przerwy od poniedziałku do piątku.. Weekend powinien być na odpoczynek, spotkanie z przyjaciółmi, rodzinne posiadówki itp. A tymczasem jest zupełnie inaczej niż bym chciała. Coś czuję, ze to będzie całkiem ciężki tydzień.. Ech..


Niegrzeczniuch wstrętny <3 



Miłej niedzieli :)





czwartek, 23 października 2014

41. Jajo na dzień dobry



Prosto na poprawę humory jajko najlepsze! Już dawno nie jadłam jajek :o, więc dzisiaj to był ten jajeczny dzień. Sprężam się, aby pouczyć się jeszcze chemii, bo na pierwszej godzinie sprawdzian..


kanapki z musztardą, jajkiem, winogrono, pomidor, papryka, ketchup


Czy się nauczyłam? Chyba nie. Uczyłam się 8 godzin.. jednak te wszystkie reakcje mylą mi się bardzo. Może jakoś z Waszą pomocą dam radę? Proszę o kciuki! :)
A i chciałam Wam bardzo serdecznie podziękować za wczorajsze miłe słowa. Czytając Wasze komentarze, za każdym razem pojawia mi się uśmiech na twarzy! Dziękuję Wam za akceptację, wsparcie, a przede wszystkim za to, że każda z Was jest dla mnie motywatorem i inspiracją aby działać dalej, a nie poddawać się. Gdyby nie Wy to pewnie nie poprawiłoby mi się moje życie. Byłoby tak jak dawniej, szaro, ponuro i smutno. Strasznie Wam dziękuję! Jesteście WSZYSTKIE CUDOWNE! <3
Dzisiaj po południu widzę się z J. Jak ja uwielbiam ja o godzinie 6 budzi mnie SMS: "Dzień dobry Złotko, kocham Cię! :*" Idealnie <3






Życzę Wam wszystkim udanego dnia! :)




poniedziałek, 20 października 2014

38. Masło orzechowe



Przepraszam, że dopiero teraz piszę, ale rano nie miałam internetu, a po za tym byłam skupiona na biologii. Ważny sprawdzian za mną, zobaczymy jak mi poszło, oby dobrze.

kanapki z domowym masłem orzechowym, bananem i granatem


Tak, tak. Domowe masło orzechowe.. A jednak. Mama robiąc dżem z dyni postanowiła dodać do niego orzechów i bum! Wyszło masło orzechowe :) Jakie ono jest dobre to ja nie mogę! Cud, miód orzech <3 No dobra, już się tak nie zachwycam dyniowym masłem orzechowym, bo Wam ślinka poleci :D Dzisiaj w szkole całkiem przyjemnie, oprócz matematyki, którą jednak wolałabym pominąć.. Sprawdzian z biologii napisany, zobaczymy jak to będzie. Oby dobrze. Na dworze tak zimno, że jutro chyba zakładam kurtkę zimową! Ja zmarzluch.. ech. Ciężkie życie z takim, oj mówię Wam, ciężkie. A jutro długo wyczekiwany dzień.. Nareszcie! I oby było wszystko dobrze, bo drugi raz ja sama już tego nie zniosę..


I słoiczek orzechowo-dyniowo-bananowego nieba <3 


Miłego popołudnia :)




niedziela, 19 października 2014

37. Rodzinnie



Tak jak zawsze, w niedzielę, śniadanko musi być rodzinne, zjedzone w czwórkę, przy stole. Wtedy to jest najwięcej rozmów, śmiania się. Brakowało mi tego w chorobie, przez którą bardzo się z rodziną oddaliłam. Wracając do tamtych chwil, żałuję tego naruszonego kontaktu. Teraz wszystko odbudowujemy. Będzie dobrze.


kanapki z maminym twarogiem i pomidorem



Wczoraj bardzo, bardzo udana domówka u W. :D dawno się tak nie uśmiałam. Tego było mi trzeba, bo chyba od początku roku szkolnego nie było takich spotkań, w stałym gronie. No co tu dużo mówić.. było super :D Dzisiaj zamiast się wyspać, nastawiłam budzik na 6:30, żeby pouczyć się biologii. Jejku, tyle nauki to ja dawno nie miałam. No ale kto powiedział, że w liceum będzie łatwo? Damy radę, luzik :> Moje nastawienie do życia coraz bardziej mi się podoba. I oby się tego trzymać, a będzie dobrze :)
Do Kościoła na 11:30 na spotkanie do bierzmowania. Jak wyrobię się z nauką, to może znowu spotkam się z J.? Jestem na TAK! :D


Macie jeszcze zdjęcie z Balu. Bo tak jakoś wczoraj oglądałam je 100 razy :>



Miłej niedzieli! :)



piątek, 17 października 2014

35. Wycieczka



Z racji dzisiejszej wycieczki muszę być wcześniej w mieście. Pogoda nie dopisuje, więc nie miałam ochoty zwlec się z łóżka. A że było mi ciężko wstać to zrobiło się mało czasu do wyjścia, stąd takie a nie inne śniadanie :)


kanapki z serem żółtym i ketchupem, papryka, pomidor, rzodkiewka


Śniadanie bardzo na szybko. To co, że się powtarzam. Mi smakuje, więc to chyba jest ważne :) Padało całą noc. Teraz też pada i jestem ciekawa jak wyjdzie nam ten wypad. Oby się rozpogodziło :) Po południu spotkanie do bierzmowania, a potem w końcu widzę się z moim Królewiczem <3 Stęskniłam się bardzo. Musimy nadrobić ten czas. 
Tak jak obiecałam pokazuję Wam moje nowe dzieło, z którego jestem dumna. Oto moja pierwsza, domowa Granola. Co prawda przepisu Wam nie podam, ponieważ wrzucałam do niej wszystko co tylko było pod ręką. A i tak wyszła przepyszna! 


Zdecydowanie pasuje do słoiczka :D



Miłego dnia :)




wtorek, 14 października 2014

32. Brak internetu



Przepraszam, że tak późno dodaję posta, ale brak internetu robi swoje. Akurat jak jest wolne.. Dopiero przed 15 minutami coś pękło i załączyli internet. Dlatego, z lekkim poślizgiem, dodaję śniadanie :)

kanapki z domową pastą fromage, ogórkiem kiszonym i kukurydzą


Jutro dodam Wam przepis na przepyszna, domową pasę fromage mojej Mamci. Uwielbiam ją, szczególnie z dużą ilością czosnku :) Dzisiaj leniwy dzień, trochę nauki, geografia nauczona, więc jest okej. Liczę na to, ze dzisiaj położę się w końcu wcześniej spać. Jestem taaaaaka niewyspana. Potrzebuję długiego weekendu, zdecydowanie! A teraz lecę, bo muffinki dyniowe właśnie się upiekły, a za chwilę do lekarza i do babci :D


A oto nasze tegoroczne zbiory. Prawda, że piękne? :)


Miłego popołudnia :)





niedziela, 12 października 2014

30. Dżemor



Trzydziesty wpis. Czas leci w oka mgnieniu. To dobrze. Cieszę się, coraz bliżej do świąt i do tego dnia, kiedy wszystko się ułoży. A wczoraj prosiliście mnie o przepis na dżem dyniowo-bananowy, więc spełniam obietnicę :)

kanapki z serem białym i domowym dżemem śliwkowym


Przy niedzieli koniecznie kanapki razem z rodzicami. W ten dzień staram się nie wymyślać śniadań. Jem to co wszyscy. A że akurat była końcówka dżemu śliwkowego to postanowiłam ładnie wybrać go ze słoiczka. Moja mama jest mistrzynią w robieniu przetworów. Mamy dwie duże spiżarnie, tysiące słoików, z czego 3/4 zapełnionych. I tak sobie żyjemy od sezonu do sezonu.
A tak jak wczoraj prosiliście mnie o przepis tak dzisiaj dodaję. Mam nadzieję, że i Wam zasmakuje tak samo jak mnie :D 

Dżem dyniowo-bananowy:

Składniki:
  • 60 dag dyni,
  • 50 dag jabłek,
  • 25 dag bananów,
  • 1 pomarańcza,
  • szklanka cukru (można dodać mniej)
  • 1 galaretka cytrynowa
  • sok z cytryny
Dynie z jabłkami dusić, podlewać wodą. Pod koniec duszenia dodać banany pokrojone w plasterki i pomarańczę pokrojoną w kostkę. Dodać cukier. Razem poddusić. Zblendować (jeszcze gorącą masę), dodać galaretkę i rozmieszać. Można dodać rodzynki. Gorącą masę przełożyć do słoików, postawić do góry dnem i już nie pasteryzować.



Wczorajsze urodziny bardzo sympatyczne. W międzyczasie trafiło się jeszcze ognisko. Dzisiaj dni otwarte w klubie. Bardzo udany weekend, idealne oderwanie się od rzeczywistości. :)


Miłego dnia :)



środa, 8 października 2014

27. Talerz szczęścia



Dziś postawiłam na coś, co zawsze sprawia mi radość, bo powracam wtedy do dzieciństwa. Kładłam gruby plaster sera żółtego z dziurami na biały chleb, grubo wysmarowany masłem, a w dziurki wciskałam ketchup. Dziś powracam, z nieco zdrowszą wersją :)



kanapki z serem żółtym, ketchupem, sałata, pomidor, ogórek, kiełki lucerny


Tak, prosto, ale jak smacznie! Do szkoły na 8, kończymy o 13:20. Potem biegiem po prezent dla chłopaka na urodziny i z powrotem na autobus. Wyrobię się, bo inaczej nie wrócę do domu hahaha :D Cały wczorajszy wieczór poświęciłam matematyce i mogę bez wahania powiedzieć, że jej nienawidzę! Praktycznie nic nie rozumiem, ale sprawdzian trzeba napisać. Dlatego już mentalnie nastawiłam się na ocenę niedostateczną. Przez tą całą matematykę zapomniałam o fizyce i geografii.. Błagam, żeby tylko nie było żadnych kartkówek ani pytania, bo znowu będzie zła ocena. Ech, z całego serca wolałabym się uczyć biologii niż matematyki. Ale przedmiot to przedmiot, zaliczyć przecież trzeba, prawda? Od wczoraj mam nowe okulary, ale nadal nie mogę się do nich przyzwyczaić. Taka już dola wiecznego okularnika :D Nie wiem jak Wy, ale ja to chcę wakacje! :)


Zdjęcie z tegorocznego koncertu happysadu <3 jedna z najlepszych wakacyjnych przygód, zdecydowanie! :D




Miłej środy! :)





niedziela, 5 października 2014

24. Muffiny



Przy niedzieli do śniadania koniecznie nabiał! Dzisiaj padło na klasyk, kanapki z białym serem i czekośliwką, a do tego (po raz pierwszy!) przepyszna muffinka mojej mamy! 


kanapki z serem białym, czekośliwką, muffina


PRZEPYSZNE! I na pewno powrócę do nich jeszcze nie raz :) Wczoraj u optyka, okulary zamówione, będą we wtorek. Potem małe zakupy, koszenie trawy, nauka. O dziwo, wyrobiłam się ze wszystkim. I jeszcze obejrzałam galę KSW :D Jestem z siebie dumna, nie powiem, że nie. Jutro do szkoły... zadziwia mnie to jak szybko lecą te weekendy. Wczoraj wieczorem uświadomiłam sobie, że za tydzień we wtorek mamy wolne. Obym poświęciła ten dzień na wyspanie się, ale pewnie jeszcze wszystko się pozmienia. 18 października może wesele <?> Już sama nie wiem jaką decyzję podjąć.. to wszystko robi się coraz bardziej skomplikowane.. Niedziela, po części nie lubię ze względu na jutrzejszy poniedziałek. Ale dzisiejszy dzień jest u mnie w domu celebrowany jako dzień rodzinny, dlatego przystosowuję się do tego i śniadanie dla rodziców i siostry czeka już na stole! :)


A i talerz babeczek :) Za chwilę go nie będzie... :D 



Miłej niedzieli! :)




piątek, 3 października 2014

22. Jeszcze tylko dziś.



Mama zrobiła wczoraj duże zakupy, serki, chlebki, warzywka i rano nie zastanawiałam się długo co zjeść na śniadanie. Wybór był prosty: kanapki! :)


kanapki z serkiem almette z pomidorami i serkiem naturalnym, sałatą, pomidorem, ogórkiem, kiełkami brokuła



Prosto, bez zbytnich kombinacji, ale za to pysznie i pożywnie! :)
Dzisiaj w szkole bardzo luźno, właściwie idziemy tylko po to, żeby iść :) Już za kilka godzin, będę mogła spokojnie powiedzieć, że mamy weekend. Co prawda, będzie to bardzo pracowity weekend, bo w poniedziałek na dzień dobry sprawdzian z historii, potem matematyka, chemia, pewnie polski, biologia. Damy radę, bo kto jak nie my? :) Po południu spotykam się z J. po całym tygodniu nie widzenia się. Zapowiada się bardzo ciekawy dzień!



Dziś widok był jeszcze lepszy niż ostatnio! <3 Uwielbiam mój pokój od wschodu! :)



Miłego dnia! :)



wtorek, 30 września 2014

19. Ała.. mój brzuszek



Dzisiaj praktycznie bez śniadania, bo mój brzuch strasznie cierpi i się buntuje. Nie wiem czym to jest spowodowane, ale myślę, że jakaś grypa żołądkowa mnie dopadła. W nocy było mi tak strasznie niedobrze, że myślałam, że zwrócę wszystko co wczoraj zjadłam. Na szczęście dotrwałam do rana.

kanapki z serkiem naturalnym, odrobina serka wiejskiego


Przepraszam za moje wczorajsze smęcenie. Było ono trochę bezsensu, ale czułam, że musiałam to z siebie wywalić. Myślę, że już wczoraj rano się tak źle czułam, że gadałam wszystko co ślina mi na język przyniesie. Jeszcze raz przepraszam..
A dzisiaj jest pewne święto, które ja celebrowałam już w sobotę. Życzę wszystkim chłopcom spełnienia najskrytszych marzeń, kochanych dziewczyn (hihi :)) i wszystkiego co tylko sobie wymarzycie! :)



Wszystkiego najlepszego <3 + pod te nasze 8 miesięcy! Kocham najmocniej! <3



niedziela, 28 września 2014

17. Pasztet sojowy



Wczoraj moja mama zrobiła swój popisowy pasztet, pasztet sojowy <3 Uwielbiam go, ponieważ nie jest ciężki, a dodatki do niego (oliwki, suszone pomidory, papryka) są po prostu fenomenalne. Dlatego na rzecz ciepłej owsianki dzisiaj zjadłam kanapki z domowym pasztetem. Nie żałuję, bo przecież czasem można zjeść coś innego :)


kanapki z domowym pasztetem sojowym, ketchupem, kiełkami brokuła 



Wczoraj wieczorem byliśmy razem z J. w kinie. Najpierw chodzenie po sklepach, potem kolacja, a następnie seans. Było wspaniale, a Ci, którzy nie oglądali jeszcze filmu "Zostań, jeśli kochasz" muszą to zmienić! Film był po prostu cudowny, w kinie każdy płakał, a ja chyba najbardziej :). Także dzień, a tym bardziej wieczór zaliczam do jednych z najlepszych w moim życiu! <3
Dzisiaj w końcu trzeba się jakoś przygotować do szkoły, dlatego czas poświęcam dziś na lekcje. Chociaż tak bardzo mi się nie chce, to wiem, że muszę. A za oknem takie piękne słoneczko.. ech.. Zdecydowanie chcę wolnego! 



Miłego dnia!




piątek, 26 września 2014

15. Oczyszczania ciąg dalszy + 7 faktów o mnie :)



Dzisiaj, mam nadzieję, ostatni dzień oczyszczania lodówki. Znalazłam serek, który jadłam jak byłam mała, bez przerwy. Fajnie było powrócić do tego smaku, smaku dzieciństwa, beztroski. 


kanapki z serkiem wiejskim, sałatą ogórkiem, pomidorem i kiełkami brokuła



Dzisiaj mam na 10 :) Kończę o 13. Żyć nie umierać. Wieczorem jadę przedostatni raz do psychologa i potem widzę się z Misiem. Ten dzień będzie dobrym dniem :)



A ja zostałam nominowana do napisania 7 faktów o sobie przez Hanię <3 Dziękuję :*


1. W tym roku poszłam do liceum, na profil biologiczno-chemiczny i jestem bardzo zadowolona z tej decyzji.
2. Mam bardzo dużo znajomych, moja pani doktor mówi, że ludzie lgną do mnie, bo jestem otwarta na wszystkich i nikogo nigdy nie odtrącę.
3. Nie jem słodyczy.. mam ten strach przed nimi po chorobie.. Aczkolwiek lubię dania na słodko typu makarony z serem, czy owsianki + do tego KONIECZNIE zielona herbata! 
4. Mam młodszą o 5 lat siostrę, z którą cały czas się kłócę, ale zawsze stajemy w swojej obronie, nie wyobrażam sobie bez niej życia.
5. W przyszłości pragnę zostać dietetykiem, ponieważ lubię czytać o wpływie żywności na człowieka oraz porównywać produkty.
6. Moim chyba ulubionym zespołem jest happysad, chociaż nie ograniczam się tylko do tego rodzaju muzyki, słucham praktycznie wszystkiego.
7. Mam cudownego chłopaka, z którym jestem już 8 miesięcy. Jesteśmy dla siebie jak najlepsi przyjaciele, wspieramy się, kochamy, śmiejemy, każdą wolną chwilę spędzamy razem. Bardzo Go kocham <3


ja nominuję : Julu$, jar of milk :) Miłej zabawy :D



Have a nice day! :)



czwartek, 25 września 2014

14. Oczyszczanie



Dzisiaj postanowiłam oczyścić lodówkę z otwartych składników, aby nie trzeba było ich wyrzucać. Zorientowałam się, że całkiem sporo tego, ale mój wybór padł na prostą kanapkę z serem białym, serkiem wiejskim i domową czekośliwką! Wybór był bardzo trafny :D


kanapki z serkiem wiejskim, serem białym, domową "Nutellą ze śliwek"



Pycha! Było mi chyba potrzeba czegoś słodkiego. Myślę, że jeszcze co najmniej 3 dni zajmie mi takie oczyszczanie lodówki, bo nie powiem, ale trochę się tego nagromadziło. A przecież jedzenia wyrzucać nie wolno! 
Dzisiaj w szkole będzie dość luźny dzień, tylko sprawdzian z chemii z materiału z całego gimnazjum. Troszkę się boję, dlatego czy mogę Was prosić o kciuki? Będę wdzięczna! 
A co do dyni, to wczoraj wieczorem razem z mamą przygotowałyśmy dynię i cukinię na placuszki! :)
Mam nadzieję, że i tym razem będzie pysznie :)



Ten dzień będzie dobry! :)




wtorek, 23 września 2014

12. Pierwszy dzień jesieni


I rozpadające się, piętrowe kanapki. Ostatnio jem same kanapki, bo nie wiem czemu, ale nie miałam ochoty na cokolwiek innego. Ot, zwykła, dziecinna prostota.

kanapki z serkiem almette, sałatą, ogórkiem, pomidorem, kiełkami brokuła



No więc, chyba jednak dopadła mnie chandra jesienna. Ale cóż poradzę? Taki już jest skutek jesieni, że w pewnym momencie, prędzej czy później i ona mnie dopada. Dzisiaj pogoda jest idealna jak na jesień przystało: leje, jest pochmurno i zimno. A ja muszę znowu iść do szkoły. Dzisiaj będzie ciężki dzień przede mną. Mam na 9., ale pierwszą lekcją jest religia, którą osobiście prowadzę. Nie wiem jak ja to zrobię. Przeczytałam tylko raz materiały, zrobiłam jakąś notatkę w zeszycie. Oprócz tego siedziałam do godziny 1. w nocy nad resztą lekcji (WOS, historia, polski, francuski). Nie mam na nic siły. Najchętniej zostałabym w domu, w ciepłym łóżeczku, oglądając TV lub czytając książkę. Brakuje mi czasu, motywacji, sił do działania. Zdecydowanie rozleniwiłam się przez te wakacje, ale chyba czas się wziąć w garść, bo długo w taki stanie nie pociągnę. Zdecydowanie..



Po przyjściu ze szkoły od razu odrobię lekcje i położę się wcześniej spać!



poniedziałek, 22 września 2014

11. Jajko po raz pierwszy



A przynajmniej chyba pierwszy raz od czasów szpitala, czyli jakichś 4 miesięcy. Było smaczne, tak samo dobre jak w dzieciństwie, chociaż dzisiaj w porównaniu do "babcinych"jajek te były bez wielkiej góry majonezu, za którym teraz po prostu nie przepadam. 


kanapki z jajkiem, pomidorem, ogórkiem, mixem sałat





Jak pada! Lubię taką pogodę, kiedy nie muszę iść do szkoły, tylko usiąść sobie w fotelu przy oknie, grzana od tyłu kominkiem, w dłoniach trzymając kakao lub zieloną herbatę i czytając książkę. Ech, brakuje mi takiej chwili czasu dla siebie. Ostatnio cały czas tylko nauka, lekcje i tak na okrągło. Mam coraz mniej czasu dla rodziny, chłopaka i przyjaciół, tłumacząc się, że muszę jeszcze się nauczyć. Chcę wakacji, tak bardzo! Albo chociaż kilka dni przerwy. Cały natłok zajęć po prostu mnie przytłacza, a ja już nie wiem w co ręce włożyć. Ale przecież nikt nie obiecywał, że w liceum będzie luźno. Domyślałam, się, że to nie gimnazjum, ale też nie spodziewałam się tak ogromnego materiału ze wszech stron. A może po prostu się odzwyczaiłam przez te wakacje? Może to tylko lenistwo? Mam jednak ogromną nadzieję, że to mi przejdzie, bo dalej długo tak nie pociągnę. Dzisiaj na pierwszej godzinie mam ważny sprawdzian z biologi, którego tak strasznie się obawiam. Niby umiem, ale jak zwykle przez stres coś popsuję. Jejku! Czy to już ta jesienna chandra mnie dopadła?! Jeśli tak to chyba trochę za wcześnie, a ja zwyczajnie potrzebuję jakiegoś niewidzialnego kopa, przede wszystkim MOTYWACYJNEGO KOPA DO DZIAŁANIA! Ktoś chętny?



Znajdę w tym natłoku zajęć czas dla rodziny, chłopaka i przyjaciół.



niedziela, 21 września 2014

10. Powracam



Znów miałam przerwę na blogu, a to ze względu na natłok nauki oraz otrzęsin, które trwały cały tydzień. Jednak cały czas dogadzałam sobie pysznymi śniadankami :) Dziś na szybko, bo biegłam do Kościoła na spotkanie do bierzmowania.


kanapki z chudym białym serem, miodem / domowym musem jabłkowym




Było słodko. Pysznie. Prosto :) Jakieś choróbsko się do mnie dobiera niestety, a ja muszę chodzić do szkoły, aby nie narobić zaległości, bo teraz w liceum chyba nie dałabym rady. Dzisiaj mam biologię, bo jutro sprawdzian, a wieczorem nareszcie z Miśkiem. Miłej niedzieli! :)




Do twarzy mi w czerwonym kolorze.